Wzgórza mają oczy
Wzgórza mają oczy - Najostrzejszy film, jaki widziałem. Totalna masakra. Po obejrzeniu dwóch części nie mogłem zasnąć. Czułem się okropnie. Cała akcja zaczyna się w latach 70tych gdzie na pustyni odbywały się próby jądrowe. Ludzie tam przebywający nie dali się wysiedlić przez wojsko i w wyniku promieniowania radioaktywnego zostali zmutowani. Chcieli się zemścić na ludziach za swój podły los zabijając przejeżdżający przez góry rodziny. Mordowali brutalnie mężczyzn. Gwałcąc ich matki i córki. Pokazano przypadek, w którym najpierw zgnoił ojciec rodziny ciężko pobity a potem żywcem spalony. Mutancie zabili też matkę, która broniła córki. Jeden z nich zaczął gwałcić ich najmłodsza córki. Po czym zabili starsza córki i uciekli z wnuczkiem. Przeżyła tylko zgwałcona córka, syn oraz zieńć. Syn z córką bronili się długo aż do przybycia zieńcia, który poszedł odbić swe dziecko. Ciężko poraniony powrócił jednak z córka do reszty rodziny i tak zakończył się ten film. Jak przypominają mi się sceny z tego filmu to jeszcze mam dreszcze a widziałem go pół roku temu. Nie polecam widzą o słabych nerwach. W mojej psychice film ten pozostawił głęboki ślad i bardzo żałuje, że chciałem go obejrzeć.